DZIĘKUJĘ CI
Słyszałam opinię, że kościół w Polsce jest kościołem „prośby.” Ten rodzaj modlitwy przychodzi nam najłatwiej. Po sobie samej wiem, że sporo w tym prawdy. Zawsze jest jakaś sprawa do załatwienia, a to zdrowie, a to pomyślność, uzdrowienie relacji itd. Takie ukierunkowanie na modlitwę prośby zubaża nas jednak, ogranicza do wyliczania naszych potrzeb. A gdzie miejsce na wdzięczność, uwielbienie? Pewnie trzeba…

