Jakub 2

12,0048,00

Obrazek Jakub

 

Zdjęcie przykładowe w czarnej ramce.

Święci o tym imieniu

Wyczyść

Opis produktu

rozmiary Do wyboru 3 rozmiary: A4 (210/297 mm), A3 (297 x 420mm ), A3+ (329 x 483mm).

wzornik_small Kolory wydruku mogą się różnić od widocznych na ekranie, gdyż jest to zależne od indywidualnych ustawień monitora.

folia Materiały użyte do produkcji obrazków są wysokiej jakości, wydruki A4 na świetnym papierze Epson (192g); wydruki A3 i A3+ na papierze o gramaturze 230g. Ramka polskiego producenta wykonana z aluminium z frontem z pleksi z antyrefleksem, dzięki czemu grafiki zyskują szlachetną matowość. 

Pianka użyta do usztywnienia obrazka ma 5 mm, ale jest wyjątkowa lekka. Do zawieszenia służy metalowy zaczep wpięty w tył pianki.

CO LEPSZE? PLAKAT W RAMCE CZY NA PIANCE?

Zależy czego szukamy.

Obrazek na piance dzięki swej lekkości wnosi powiew nowoczesności i braku skrępowania. Wydruk w tym sposobie prezentacji jest zawsze dobrze widoczny pod każdym kątem. I ostatnia zaleta to możliwość zaprezentowania wydruku w rozmiarze A3+, który jest większy niż plakat w standardowej ramce A3.

Natomiast plakat w ramce, szczególnie czarnej, staje się wyrazistym akcentem w pomieszczeniu. Ponadto pleksi i aluminiowa ramka zabezpieczają wydruk przed wilgocią oraz przed ewentualnymi wgnieceniami, które mogą się zdarzyć w przypadku zastosowania podkładu piankowego.

JAKUB

Jest to imię biblijne, wywodzące się z hebrajskiego Jaaqob – ‚niech Bóg strzeże’.

W martyrologiach i innych zapisach hagiograficznych występuje ponad czterdziestu pięciu Jakubów. Czy jednak wszystkie te wspomnienia dotyczą postaci odrębnych- Czy niektóre z nich nie powstały na podłożu mylnych interpretacji, z oznak kultu, który sięgnął daleko i tworzył nowe ośrodki promieniowania- Gdy w szczególności o Jakubów chodzi, należy ponadto zauważyć, że nie wiemy nawet, ilu ich występuje na kartach Nowego Testamentu. Bibliści dawni i nowsi mają co do tego rozmaite zdania.

 Jakub, patriarcha. Jest jednym z trzech, z których wywodzi się zarówno cały lud Boży, jak i samo wcielone Słowo. Wymiarami swej postaci nie dorównuje Abrahamowi, ale przewyższa Izaaka. Jest chytrym pasterzem, który potrafi walczyć skutecznie z ludźmi i z Bogiem. Jest lekkomyślny, ale umie też za niską cenę zdobyć prawo starszeństwa (Rdz 25; 27; 32; 36) i wyłudzić błogosławieństwo swego ślepego starego ojca. Potem wzbogaca się kosztem teścia Labana, zanim zaś opuści ziemię obiecaną, wśród zmagań wydziera Bogu błogosławieństwo. Lud Izraela z radością wspominał jego podstępy, które w starożytności uchodziły za jeden ze składników mądrości; wspominał zaś tym chętniej, im częściej w potomkach Ezawa dopatrywał się stałych wrogów. Ale przy tym wszystkim obietnica dana Abrahamowi nadaje przygodom Jakuba sens religijny. Za jego zręcznością, która nieraz prowadzi do czynów moralnie wątpliwych, kryje się zamiar Boga, który poprzez Jakuba wiedzie lud ku zbawieniu.

Jakub Większy, apostoł. Był bratem Jana Ewangelisty, a synem Zebedeusza, który w Betsaidzie lub Kafarnaum wraz z rodziną i najemnikami prowadził małe przedsiębiorstwo rybackie (Mk 1, 19 n). Natomiast matka, Salome, należała do grona niewiast, które w pewnych okresach działalności publicznej towarzyszyły i usługiwały Jezusowi (Mk 15, 40). Czy poprzez nią był Jakub kuzynem Jezusa- Łatwo o wyciągnięcie takiego wniosku, ale pewnym bynajmniej on nie jest. Nie wiemy też, czy przed przylgnięciem do Zbawiciela był, jak jego brat, uczniem Chrzciciela (J 1, 41). Wybrany na apostoła, widniał zawsze niemal na czele listy. Wraz z Piotrem i Janem tworzył grupę dopuszczoną do największej poufałości: byli świadkami wskrzeszenia córki Jaira, tajemnicy Przemienienia oraz ogrójcowej agonii. Ta uprzywilejowana sytuacja pozwoliła mu na wypowiedzenie propozycji, które ujawniły jego temperament. Gdy przechodzili przez Samarię, Jakub chciał zniszczyć przy pomocy pioruna niegościnne miasto (Łk 9, 54). W drodze do Jerozolimy nalegał na matkę lub ją nakłonił, by dlań i dla jego brata, Jana, uzyskała pierwsze miejsce w królestwie mesjańskim (Mt 20, 20-28). Kiedy Jezus zapowiedział zniszczenie świątyni, chciał bezzwłocznie dowiedzieć się, w jakim dokładnie czasie to wydarzenie nastąpi. Żywe usposobienie Jakuba i Jana sprawiło, że Jezus nazwał ich synami gromu (Mk 3, 17). Po ujęciu Jezusa Jakub opuścił go i podobnie jak inni apostołowie poddał się zwątpieniu. W pierwotnym Kościele odgrywał jednak rolę pierwszoplanową. Toteż w chwili, gdy Herod Agryppa I chcąc się przypodobać Żydom (41-44), uderzył w gminę jerozolimską, pierwszy cios spadł na Jakuba i Piotra (Dz 12, 1-2). Jakub zginął od miecza, dając zgodnie z przepowiednią Chrystusa (Mk 10, 39) świadectwo krwi swej wierze.

Jakub, apostoł, syn Alfeusza. Widnieje jako drugi Jakub na listach apostołów (Mk 3, 18; Mt 10, 2-4; Łk 6, 13-16). Wielu utożsamia go z Jakubem bratem Pańskim, nazywanym także Jakubem Mniejszym (Małym), i ma po temu sporo poważnych racji. Zagadnienia one jednak nie rozwiązują, toteż racje przeciwników tego poglądu uznać trzeba za równie przekonywające.

 Jakub, brat Pański, zwany często Mniejszym lub Małym, prawdopodobnie ze względu na niski

wzrost (Mk 15, 40). Pochodził z Nazaretu. Był synem Kleofasa i Marii, zarazem zaś krewnym Jezusa, trudno jednak dochodzić stopnia tego pokrewieństwa (zob. J 19, 25; Mt 27, 56; Mk 6, 3 itd). Długo sprzeciwiał się posłannictwu Chrystusowemu (Mk 3, 20 n. 31 n; J 7, 3 n), ale uradowany zjawieniem się Chrystusa zmartwychwstałego (1 Kor 15, 7), poddał się Jego łasce. Co porabiał do rozproszenia Dwunastu (około r. 41-44), nie wiemy, ale tradycja późniejsza uważa go za pierwszego biskupa gminy jerozolimskiej. Łatwo to pogodzić z wiadomościami czerpanymi z Dziejów Apostolskich (12, 17; 11, 30; Ga 1, 19). Nie nastręcza też trudności przypuszczenie, iż już przed rozejściem się apostolskiego grona Jakub odgrywał w gminie rolę doniosłą. Wedle Euzebiusza (II, 23) poniósł śmierć męczeńską w r. 62, strącony ze szczytu świątyni, a potem ukamienowany. O ukamienowaniu (w r. 66) mówi też Józef Flawiusz.

Jakub Pers. Pochodził z Beth Lapat, z Huzystanu. Na dworze królów z dynastii Sasanidów zajmować miał poważne stanowisko. Nie chcąc go utracić, wyrzekł się na jakiś czas wiary, ale pod wpływem matki i żony wkrótce zmienił postawę. Skazano go wówczas na dziewięć śmierci. Odcinano mu więc po kolei palce u rąk, palce u nóg, dłonie, stopy, ramiona, nogi, uszy i nos. Tak okaleczonego ścięto. Nazwano go dlatego Intercisus, rozkrajanym. Męczeństwa doznał 27 listopada 420 r.

Jakub Strepa (Strzemię). Nasz rodowity Jakub na widowni dziejowej pojawia się dopiero jako gorliwy franciszkanin, zajęty pracą misjonarską. Jest członkiem Stowarzyszenia Braci Pielgrzymujących dla Chrystusa (Peregrinantes), a więc tej instytucji misyjnej, która powstała w łonie dominikanów i franciszkanów dla działalności misyjnej na wspomnianym terenie, a przez Stolicę Apostolską obdarzona była rozległymi przywilejami. W latach 1385-1388 Jakub piastował urząd gwardiana we Lwowie, natomiast w r. 1391 był wikariuszem wspomnianego stowarzyszenia na Ruś i Mołdawię. Już te wzmianki świadczą o dużej roli, jaką w pracach misyjnych i duszpasterstwie odgrywał. Toteż nie dziwi nas fakt mianowania go w czerwcu 1391 r. arcybiskupem halickim. Przyjmując tę godność, nie zmienił Jakub ani trybu życia, ani też zasadniczego charakteru swej pracy. Niezwykle ciężkie warunki, jakie panowały w diecezji po burzliwych rządach jego poprzednika, zwłaszcza zaś brak duchowieństwa i kościołów, z katedralnym włącznie – wszystko to sprawiło, iż jego biskupia działalność nie odbiegała od warunków ciężkiej orki misjonarskiej. Nie miał nawet prawdziwej siedziby, bo mieszkał po największej części w skromnym drewnianym domku we Lwowie, dokąd po jego śmierci przeniesiono stolicę metropolii (1412). Działał też jako doradca Władysława Jagiełły i mądry obywatel-przyjaciel miasta Lwowa, w którym uśmierzył przewlekłe spory.

Jakub z Marchii. Nazywał się Domenico Gangeli, a urodził się po r. 1394 w Monteprandone w rodzinie skromnego wieśniaka. W młodości był pecuarius et porcarius, wypasał bydło i świnie. Potem pewien kapłan, spokrewniony z rodziną, odkrył jego uzdolnienia i zaczął go uczyć. Dalsze nauki pobierał w Ascoli, a następnie studiował prawo w Perugii. Tam też przyjął stanowisko preceptora u pewnego arystokraty, z którym wyjechał do Florencji. Gdy podróżował do rodzinnego domu, zetknął się pod Asyżem z franciszkanami i przyjął z ich rąk habit. W r. 1416 złożył profesję zakonną jako brat Jakub. W sześć lat później został kapłanem. Bez zwłoki poświęcił się kaznodziejstwu. W r. 1426 Marcin V powierzył mu głoszenie kazań na terenie całej Italii, przy czym chodziło mu zwłaszcza o zwalczanie pojawiającej się herezji. Jak w swej działalności kaznodziejskiej, tak również w pismach ukazuje się jako gorliwy bojownik o reformę, ale przeciw spirytuałom; walczy o czystość wiary, cześć Imienia Jezus, a przy tym wszystkim pozostaje mężem wielkiej ascezy i żarliwej wiary.

Jakub Carvalho. Urodził się w 1578 r. w Koimbrze. Gdy miał szesnaście lat, wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Gdy kończył studia, jako przyszłego misjonarza wysłano go na Wschód. W Macao otrzymał święcenia kapłańskie. W 1609 r. wyprawił się do Japonii. Pracował tam bardzo owocnie, ale gdy wybuchło prześladowanie, Japonię musiał opuścić. Przez jakiś czas przebywał na terenie dzisiejszego Wietnamu. Do Japonii wrócił w czasie, gdy prześladowanie coraz bardziej się nasilało. Mimo to zdołał pozakładać nowe wspólnoty, ale gdy ukrył się w górach, odnaleziono go po śladach zostawionych na śniegu. Ujęto go z jedenastoma wiernymi. Całą tę gromadkę uwięziono, a potem skazano na męki szczególnie okrutne. Byli zanurzani w zamarzającej wodzie, to znów zmuszani do stania na mrozie lub rzucani na piasek. Carvalho bez ustanku podtrzymywał innych na duchu. Skonał niemal na końcu.

Jakub Dezydery Laval. Urodził się 18 września 1803 r. w Croth, w diecezji Evreux, w rodzinie dość zamożnych wieśniaków. Łaciny uczył się u stryja, który był proboszczemPraktykował jako lekarz w Saint-André-de-l’Eure, potem w Ivry-la-Bataille. W czasie jazdy konnej o mało co nie postradał życia i wówczas postanowił wstąpić do seminarium duchownego. Zaprzyjaźnił się z Libermannem, Le Vavasseurem z wyspy Bourbon oraz z Tisserandem z Wyspy Św. Dominika. Debatowali nad założeniem kongregacji, która poświęciłaby się ewangelizowaniu Afryki. Oczekując na realizację projektu, wrócił do diecezji i objął w zarząd maleńką parafię, gdzie oddawał się życiu wypełnionemu modlitwą, wyrzeczeniami i gorliwością. W r. 1841 na prośbę biskupa przyjął zaproszenie na wyjazd na Wyspę Św. Maurycego. W kilka dni później Libermann założył Zgromadzenie Niepokalanego Serca Marii. Gdy się o tym dowiedział, złożył śluby zakonne. Na samej wyspie zastał 75 tysięcy Afrykańczyków, którzy od niedawna nie byli już niewolnikami i którzy zostali ochrzczeni, ale pozostawieni bez opieki duszpasterskiej, powrócili do praktyk pierwotnego fetyszyzmu. Gdy 9 września 1864 r. rozstawał się z życiem, byli to już pełnowartościowi chrześcijanie, wzorowo praktykujący, dobrze uformowani w zasadach wiary. Ich potomkowie po dziś dzień stanowią trzon wyznawców wyspy, na której mieszka około 250 tysięcy katolików. Jakuba nazywano dlatego Piotrem Klawerem wyspy Mauritius.

źródło deon.pl

Możesz lubić także…