Antoni 1

12,0048,00

Obrazek Antoni

 

Zdjęcie przykładowe w czarnej ramce.

Święci o tym imieniu

Wyczyść

Opis produktu

rozmiary Do wyboru 3 rozmiary: A4 (210/297 mm), A3 (297 x 420mm ), A3+ (329 x 483mm).

wzornik_small Kolory wydruku mogą się różnić od widocznych na ekranie, gdyż jest to zależne od indywidualnych ustawień monitora.

folia Materiały użyte do produkcji obrazków są wysokiej jakości, wydruki A4 na świetnym papierze Epson (192g); wydruki A3 i A3+ na papierze o gramaturze 230g. Ramka polskiego producenta wykonana z aluminium z frontem z pleksi z antyrefleksem, dzięki czemu grafiki zyskują szlachetną matowość. 

Pianka użyta do usztywnienia obrazka ma 5 mm, ale jest wyjątkowa lekka. Do zawieszenia służy metalowy zaczep wpięty w tył pianki.

CO LEPSZE? PLAKAT W RAMCE CZY NA PIANCE?

Zależy czego szukamy.

Obrazek na piance dzięki swej lekkości wnosi powiew nowoczesności i braku skrępowania. Wydruk w tym sposobie prezentacji jest zawsze dobrze widoczny pod każdym kątem. I ostatnia zaleta to możliwość zaprezentowania wydruku w rozmiarze A3+, który jest większy niż plakat w standardowej ramce A3.

Natomiast plakat w ramce, szczególnie czarnej, staje się wyrazistym akcentem w pomieszczeniu. Ponadto pleksi i aluminiowa ramka zabezpieczają wydruk przed wilgocią oraz przed ewentualnymi wgnieceniami, które mogą się zdarzyć w przypadku zastosowania podkładu piankowego.

ANTONI

rzymski ród: wspaniały, wybitny
Zdrobnieniami i skróceniami formy podstawowej są postacie: Antek, Antoś, Toni, Tosiek .

Święci i błogosławieni, którzy nosili to imię, są bardzo liczni. Bibliotheca Sanctorum wylicza przeszło osiemdziesięciu.

 

Antoni Pustelnik, wcześnie osierocony, opiekował się siostrą. W dwudziestym roku życia usłyszał przypadkowo Chrystusowe słowa o doskonałości (Mt 19, 21) i wówczas bez zwłoki rozdał biednym majętność. Zabezpieczywszy los siostry, udał się następnie na pustkowie w pobliżu swej rodzinnej wioski i rozpoczął tam życie niezwykle umartwione. Następnie przeniósł się do groty grzebalnej na Pustyni Libijskiej, gdzie stoczył walki z pokusami.

Antoni Padewski, doktor Kościoła. Fernando (bo takie było jego imię chrzestne) urodził się w Lizbonie. Prawdopodobnie w piętnastym roku życia wstąpił do kanoników regularnych św. Augustyna, których klasztor znajdował się na przedmieściu. Po wielu zmianach miejsca pobytu dał się poznać jako wyjątkowo utalentowany kaznodzieja. Wysłano go tedy czym prędzej na głoszenie słowa Bożego i zwalczanie błędnowierców. Antoni nie tylko gromadził wokół siebie tysiące słuchaczy, doprowadzając ich do poprawy życia, ale także wydatnie zwalczał lichwę, więzienie dłużników i wyzysk biednych. doskonałym znawcą Pisma Św., a także wytrawnym moralistą, który zna bolączki swego wieku

Antoni Pavonius jako kapłan przede wszystkim oddawał się jednak głoszeniu słowa Bożego. Dzięki swej gorliwości do Kościoła przywiódł wielu zagorzałych innowierców. Wzbudził przez to nienawiść u pozostałych. Zginął gdy po odprawieniu mszy niedzielnej i wygłoszeniu kazania wychodził z kościoła. Od czasu, gdy za wstawiennictwem błogosławionego pewien szlachcic odnalazł cenny pergamin, czczono jako pomocnika w odnajdywaniu rzeczy zagubionych. Ten to kult przeszedł z czasem na Antoniego Padewskiego.

Antoni Ixida i towarzysze. Często przedstawiany jest jako wódz grupki męczenników japońskich. Gdy otrzymał święcenia kapłańskie, okazało się, że jest świetnym kaznodzieją. Był przy tym energiczny i znał mentalność swoich rodaków. Po prześladowaniach doprowadził do licznych nawróceń i z Bogiem pojednał wielu apostatów. Potem długo pracował w ukryciu. W czasie nowych prześladowań był pocieszycielem uwięzionych, do których potrafił docierać. Pochwycono go, gdy w Nagasaki zdążał do chorego. We więzieniu w Omura przesiedział dwa lata. Sprowadzony na powrót do Nagasaki, działał wiele dla umocnienia współwięźniów i przygotowania ich na męczeństwo. Przesłuchiwano go i dyskutowano z nim w obecności gubernatora. Bonzowie, którzy uczestniczyli w dyskusjach, niejednokrotnie przyznawali mu rację. Doradzali także, aby dla ocalenia życia zachował pozorną neutralność. Uznał to za równoznaczne z apostazją i zdecydowanie odmówił. Skazano go wówczas na okrutne tortury. Wszyscy poddani zostali strasznej próbie kąpieli siarczanych. W końcu skazano ich na spalenie. Zapłonęli jako żywe pochodnie.

źródło deon.pl

Możesz lubić także…